Każda sytuacja ma swoje dobre i trudne strony. Tak samo było też z „covidem”. Jeśli chodzi o te trudne, „pokłosie covidowe przyniosło ze sobą wiele niedomówień na poziomie komunikacji i rozumienia oczekiwań oraz poczucie niesprawiedliwości. Okazało się, że to, co w normalnych warunkach mogłoby zostać bez trudu zrozumiane, w obliczu stresu rodziło pewne problemy.” Więc czy da się uniknąć tych niedomówień? Magdalena Tokarska – Dyrektor ds. personalnych w Stowarzyszeniu „SOS Wioski Dziecięce w Polsce” oraz konsultant DISC D3 opowiada, jak sobie z tym poradzić i jednocześnie obala mit, że badania kompetencji znajdują zastosowanie tylko i wyłącznie w przypadku dużych firm.

Kolejne dni i tygodnie w sytuacji kryzysowej spowodowały, że zaczęły włączać się u niektórych niezrozumiałe zachowania, które generowane są przez nasze największe lęki. Każdy je ma, więc instynktownie zaczyna uciekać od tego, czego się boi. Wtedy pojawiły się pierwsze niedomówienia i pytania o to, jak się komunikować, by nikogo nie urazić i jednocześnie przekazać to, co ma się do przekazania. 

Podczas spotkań, gdzie wspólnie analizowaliśmy wyniki z badania kompetencji, pracownicy zrozumieli nie tylko swoje obawy, ale również potrzeby. Świadomość, że w danej sytuacji włącza nam się taka czy inna reakcja obronna, pozwala nią bez trudu zarządzić i skupić się na tym, co jest we mnie mocne i z tego właśnie korzystać. Prowadząc takie spotkania, moim celem było to, by ludzie zrozumieli, że jeśli boją się np. utraty poczucia bezpieczeństwa czy utraty kontroli, to to jest w porządku. Trzeba to zaakceptować i potem nad tym pracować. Natomiast to, co okazało się największym wyzwaniem wśród zespołów to delegowanie zadań. Oto konkretny przykład.

Delegowanie zadań w stylu „zrób to”, nie wystarczało, bo większość pracowników nie zaczynała działać, tylko zastanawiała się „no dobrze, ale jak ja mam to zrobić…”. Natomiast osoby delegujące zadania mówiły, że przecież nie będą krok po kroku przedstawiać realizacji zadania, bo to już najlepiej wie ta druga strona. Stąd niedomówienia, napięcia i konflikty. Badanie DISC D3 pokazało, że w zespole są osoby, które są zorientowane na realizację zadania, zgodnie z planem i konkretnymi wytycznymi (Realizator w rolach zespołowych TEAMS) To oznacza, że potrzebują zadawać pytania o szczegóły i o to, co konkretnie jest im potrzebne, by zrealizować dany projekt. Sam fakt, że te pytania mogą padać (co nie świadczy o niekompetencji tylko o potrzebie otrzymania informacji) sprawił, że pojawiło się większe zrozumienie. Dzięki temu zamiast skupiać się na pojawiających się konfliktach, można było się skupić na realizacji zadań. Co więcej, zespoły przestały skupiać się na COVIDzie, a zaczęły nad tym, jak coś zakomunikować, by to zostało usłyszane i zrozumiane. Praca na informacjach, które dostarcza badanie kompetencji, pozwoliła oderwać się trochę od tej niestabilnej rzeczywistości.

Warto pamiętać, że niedomówienia i nieporozumienia są codziennością wielu mocnych zespołów. To się dzieje, bo jesteśmy ludźmi. Dlatego badanie kompetencji i korzystanie z informacji, które ono dostarcza znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie po prostu pracują ludzie. Nieważne, czy to będzie ogromna firma czy dobroczynna organizacja pozarządowa. Jako ludzie potrzebujemy rozumieć, dlaczego niektórzy zachowują się tak a nie inaczej i z czego to konkretnie wynika, by budować silne i trwałe zespoły.

Czytaj więcej:

Słuchaj naszych podcastów: