Bezpłatna konsultacja

Wróć do wszystkich odcinków

#19 Jak rozmawiać z pracownikami o wojnie?

odcinek

#19

Opis odcinka

Możesz być ekspertem od zarządzania kryzysowego… Możesz mieć na koncie listę odbytych szkoleń liderskich, przeczytanych książek… a przychodzi moment, w którym nie wiesz, co robić, jak reagować – bo jesteś w środku kryzysu, jakiego dotąd nikt z nas nie doświadczył… Co wtedy? Prowadząc podcast Everest LIDERA poczułam się wręcz w obowiązku, by podjąć ten trudny temat. Ale i poczułam, że prawdziwą wartość w tym temacie wniesie osoba – lider, który nie jest tak bardzo emocjonalnie związany z obecną sytuacją w Europie jak ja (choć całej sytuacji przyglądam się, mieszkając w USA). O tym, jak rozmawiać z pracownikami o wojnie, zapytałam Chrisa Cebollero, mentora, rzecznika prasowego branży medycznej – pogotowia ratunkowego, autora wielu książek o przywództwie.

Słuchając Chrisa, znalazłam odpowiedź na moje pytanie. Co ciekawe i o czym w tej całej sytuacji gdzieś zapomniałam, rozmawiając z pracownikami o wojnie, nie chodzi o słowa, a o postawę, którą przyjmujesz. I to swoją postawą wywierasz wpływ na innych. Ta rozmowa mnie uspokoiła, dodała siły i dlatego Tobie ją oddaję – mam nadzieję, że weźmiesz sobie z niej to, czego właśnie TY potrzebujesz, by nie zmarnować tego kryzysu. Nie zmarnować? Co mam na myśli? Posłuchaj…

Słuchaj podcastu tam gdzie Ci najwygodniej

Transkrypt: #19 Jak rozmawiać z pracownikami o wojnie?

Rozmówca 1 (00:36)

Dzisiejszy temat: Jak rozmawiać z pracownikami o wojnie. Cześć wszystkim. Niepewność, nieznane, strach, determinacja, by pomóc uchodźcom. Ale jednocześnie strach przed jutrzejszym nonsensem tego, co dzieje się teraz, wielu z nas powiedziałoby, że to jest to. Tak właśnie się czuję. Obecnie możemy znaleźć wiele informacji na temat tego, jak rozmawiać z dziećmi o wojnie. Ale co z nami, ludźmi w miejscu pracy? Jak wiecie, w tym podcaście wymieniam wyzwania związane z przywództwem i zazwyczaj podaję rozwiązania. I dziś, owszem, wymieniłam wyzwanie, przed którym teraz stoimy, ale nie jestem pewna, czy mam właściwe rozwiązanie.

Dlatego, aby porozmawiać na dzisiejszy temat, poprosiłam Chrisa Cebollero, trenera, mentora i rzecznika w branży medycznej, a także mojego amerykańskiego przyjaciela. Cześć, Chris. Cześć, jak się masz?

Rozmówca 2 (02:13)

Dobrze. Bardzo dziękuję, że mogłem przyjechać, porozmawiać i podzielić się odrobiną mądrości z twoimi klientami. To był tak straszny czas na świecie i nawet będąc wiele kilometrów stąd, wciąż odczuwamy skutki tutaj, w Stanach Zjednoczonych. A możliwość podzielenia się odrobiną mądrości jest dla mnie wielkim zaszczytem, że mogę to dla ciebie zrobić.

Rozmówca 1 (02:40)

Dziękuję, Chris. Bardzo to doceniam. Zadzwoniłam do Ciebie kilka dni temu, mówiąc, że potrzebuję Twojej pomocy. A jeśli do Ciebie dzwonię, to musi to być coś ważnego, bo to zwykle ty dzwonisz do mnie lub piszesz SMS-a z pytaniem: czy mogę ci w czymś pomóc? Ale zadzwoniłem do Ciebie, mówiąc: Chris, nie potrzebuję Twojej pomocy, ponieważ w tym kryzysie chcę być liderem, chcę wspierać moich pracowników, chcę wspierać moich klientów. Ale prawda jest taka, że nie jestem pewien, czy to, co robię, jest wystarczające. Staram się, ale nie jestem pewny, czy sposób, w jaki z nimi rozmawiam, jest właściwy. Dlatego codziennie pytam ich, jak się czują, bo nie lubię tego natłoku myśli, wątpliwości w mojej głowie. Dlatego potrzebuję twoich mądrości i przemyśleń.

Rozmówca 2 (03:29)

Bardzo dziękuję. I myślę, że jedną z rzeczy, od których mógłbym zacząć, jest to, co naprawdę oznacza przywództwo, prawda? To znaczy, nie pracujemy dla ludzi, którzy pracują dla nas. Tak naprawdę nie pracują dla nas.Pracujemy dla nich, jesteśmy po to, by ich prowadzić, coachować, inspirować i motywować. A teraz, kiedy myślimy o tym, co musimy zrobić, to prawie tak, jakbyśmy musieli się trochę wycofać z naszej działalności, aby móc zająć się nieszczęściem, które ma miejsce w naszej części świata. To znaczy, Polska wykonała świetną robotę, pomagając w tym kryzysie humanitarnym, prawda? Są liderami nie tylko w swoim kraju, ale i na świecie. Wszyscy skupiają się na tym, co Polska robi dla obywateli Ukrainy, a my chcielibyśmy zrobić więcej, by wesprzeć Polskę jako kraj. Ale teraz, gdy myślimy o tym z punktu widzenia agencji, z punktu widzenia organizacji, co z ludźmi w naszej organizacji, którzy oczekują od nas wskazówek, którzy oczekują od nas pozwolenia na smutek, oczekują od nas, że powiemy im, że stres jest w porządku i jak sobie z tym poradzimy, jak pomożemy ludziom to zrozumieć? Myślę, że jedną z pierwszych rzeczy, które musimy zrobić, jest świadomość, że nasza służba, że ludzie, którzy są w naszej organizacji, zawsze są na pierwszym miejscu. I nie inaczej jest w tym przypadku. Czy firmy w Polsce prowadzą normalną działalność? Może niektóre tak, a może nie. Może się zamknęły, żeby zdobyć żywność dla ludzi. W Stanach Zjednoczonych widzimy też zdjęcia rodziców, którzy zostawiają wózki na dworcach kolejowych i autobusowych. I widzisz, że rozkłada się jedzenie. Być może trzeba będzie zmobilizować nasze oddziały, zmobilizować naszych pracowników, aby również wykonali część tej pracy. Chciałbym więc przedstawić wam kilka punktów dotyczących tego, jak przewodzić w kryzysie? I to właśnie jest naprawdę ważne. Po pierwsze, pierwsza rada, jakiej chcę Ci udzielić, brzmi: nie marnuj kryzysu. Dobra? Chcę przez to powiedzieć, że… To może się już nigdy nie powtórzyć. To straszne, że dzieje się to właśnie teraz. Ale jak mówi nam historia, Rosja zrobiła to już w 2013 lub 2014 roku w stosunku do Ukrainy. Więc to może się powtórzyć, prawda? Dlatego jedną z pierwszych rzeczy, o których musimy pomyśleć z punktu widzenia kadry kierowniczej, jest to, jak wyszkolić naszych pracowników, aby poradzili sobie z tym problemem? Prawda? Niektórzy z nich, którzy dla nas pracują, mogli nie być wtedy z nami. W 2014 lub 2013 r. mogli być małymi dziećmi. Więc musimy być w stanie dać im szansę na rozwój w tym kryzysie, bo kiedy myślimy o zarządzaniu kryzysowym, kiedy nastąpi kolejny kryzys? Prawda? Dlatego nigdy nie chcesz zmarnować okazji, by nauczyć ludzi, jak się komunikować, jak inspirować, jak motywować w kryzysie. Musisz pamiętać, że teraz potrzebują Cię bardziej niż kiedykolwiek. Muszą przychodzić do pracy. Nadal muszą mieć co jeść. Nadal muszą mieć w co ubrać swoje dzieci. Nadal muszą być w stanie płacić swoje rachunki. Dlatego potrzebują cię teraz bardziej niż kiedykolwiek. Trzeba jednak umieć dać im przyzwolenie na to, by robili wszystko trochę inaczej. Może rano, zanim otworzysz drzwi do swojej firmy, usiądziesz i porozmawiasz ze swoimi pracownikami: „O czym myślicie? Co czujecie? Czy czegoś od nas potrzebujecie? Czy możemy wam pomóc, kiedy wy pomagacie obywatelom Ukrainy, którzy przekraczają granicę? To będzie pierwsza rzecz, ponieważ musimy być w stanie myśleć o ich samopoczuciu, zdrowiu psychicznym, stresie psychicznym, ponieważ oni to odczuwają. Kiedy zadzwoniłeś do mnie tamtego dnia, rozmawialiśmy przez telefon, a ja czułem Twoje słowa i prawie czułem wzruszenie, i prawie widzę łzy w Twoich oczach.

Rozmówca 1

Moja frustracja.

Rozmówca 2

Rozmawialiśmy przez telefon. Dlatego jedną z rzeczy, które starałem zrobić, jeśli nie pamiętasz, było zapewnienie ci poczucia spokoju. Chciałem dać ci poczucie tego wszystkiego. Jakkolwiek straszne to jest. Wszystko będzie dobrze. Wszystko będzie w porządku. Czasami ludzie, z którymi pracujesz, muszą to usłyszeć od Ciebie. Więc można po prostu powiedzieć: „O czym myślisz? Co czujesz? Co możemy dla Ciebie zrobić? Co mogę dla Ciebie zrobić? A potem może dyskusja o tym, jak pomóc naszym ukraińskim rówieśnikom, czy ukraińskim partnerom. Myślę, że jest to jedna z najważniejszych kwestii do przemyślenia.

Rozmówca 1 (08:30)

Uważam, że to, co zrobiliśmy, było bardzo mądre. Bo nie zdawałam sobie z tego sprawy. Ale tak naprawdę, po naszej rozmowie pomyślałam, że jest nadzieja. Nie jestem tu sama. Jest ktoś, z kim mogę porozmawiać.

Rozmówca 2 (08:43)

I jedna z rzeczy, która musi być dla Ciebie wyzwaniem. Jak również innych obywateli polskich. Podobnie jak inni obywatele Ukrainy, a nawet innych regionów Unii Europejskiej i tej części świata, w której jesteś tutaj, w Stanach Zjednoczonych, a jesteś tak daleko i jesteś zamknięty. Gdybyś tam była. Chciałabyś móc zrobić więcej. Jako ratownik medyczny w mojej karierze pracowałem w karetkach. Widzę też horror, który dzieje się na Ukrainie. Chcę wsiąść do samolotu i zapewnić opiekę medyczną ludziom, którzy tam mieszkają. Żołnierze, którzy brali udział w wojnie w Afganistanie i Iraku, jadą na Ukrainę, aby wspierać i walczyć o suwerenność tego kraju. Jedną z rzeczy, która moim zdaniem ma znaczenie, jest zaangażowanie. Rozmawiam z Tobą dwa, trzy, cztery razy w roku. Jedziesz do Polski i prowadzisz interesy, tu jest twój dom i tu są twoi rodzice. Cały czas rozmawiasz z nimi o tym, co się dzieje i czego potrzebujesz. A czasami czujemy się tak silni, jak jesteśmy. I choć bardzo chcemy kontrolować to, co się dzieje wokół nas. Siedzimy w kącie, w ciemności, a drzwi są zamknięte. A my nie możemy się wydostać. Ale spójrz na to, co robisz. Znajdujesz zasoby, których potrzebujesz, aby dać siłę ludziom, których znasz. Twoje środowisko, a ono jest tak duże. Ale wiecie, co zamierzacie zrobić dla tych ludzi, którym służycie, na tyle, na ile możecie. I to właśnie musimy robić jako liderzy – musimy umieć myśleć i robić to, co do nas należy. Wojna puka na granicy, prawda? Nie wiemy, co się wydarzy w nadchodzących tygodniach, dlatego musimy zachować czujność i podwyższony poziom gotowości. Ale chcemy też zachować pewne poczucie normalności. Prawda. Ponieważ chcemy móc zachować nasz styl życia, dopóki nie będzie on zagrożony. A potem musimy to zrobić inaczej. Teraz możemy być wzmocnieni. Zanim zaczęliśmy nagrywać, mówiłeś o swoich rodzicach, a twoja mama i twój tata przedstawili ci dwie różne strony historii. Twoja mama powiedziała: „Mamy to, mamy tamto i nic nam nie jest”. A wtedy tata powiedział: „Mam tyle paliwa, że jeśli będę musiał stąd uciec, to będę mógł uciec stąd ponownie”. Chcemy mieć możliwość bycia wzmocnionymi. Chcemy być świadomi, ale musimy też umieć żyć normalnie. Prawda. Będzie to bardzo trudne w czasach, gdy normalność nie jest rzeczywistością, ale ludzie, którzy nam ufają i którzy nas potrzebują, muszą mieć poczucie, że będziemy gotowi, ale róbmy to, co zwykle. Zamierzamy pomóc naszym ukraińskim partnerom. Zamierzamy pomóc uchodźcom, którzy przekraczają granicę. Być może będziemy musieli otworzyć ten wolny pokój, aby ktoś mógł w nim zamieszkać na jakiś czas, ale żyjmy tak normalnie, jak to tylko możliwe. Ludziom, którzy przyjeżdżają, którym pomagają obywatele Polski, przydałoby się trochę normalności, prawda? Widzieli śmierć, zniszczenie, horror i zostali odsunięci od swoich rodzin. Zastanawiam się, gdzie jest mój mąż. Zastanawiam się, gdzie jest mój brat, bo ci ukraińscy mężczyźni zostali, by bronić swojego kraju. Ale odrobina normalności od Polaków, polskich obywateli, a następnie pomoc pracownikom. To jest właśnie to, do czego musimy dążyć. Myślę więc, że to świetny sposób. Mam nadzieję, że nie paplam za dużo.

Rozmówca 1 (12:36)

Nie, nie paplasz. Ale pozwól, że sprawdzę, czy dobrze Cię zrozumiałam. Cóż, jeśli pytam cię, jak rozmawiać z moimi pracownikami o wojnie, czy dobrze cię zrozumieli, to ważniejsze jest to, jak ja się z nimi czuję. Takie jest moje nastawienie. Nie do końca jak często rozmawiam z nimi o tym lub jakich słów używam, aby o tym mówić.

Rozmówca 2 (13:02)

Tak. I myślę, że tak jest naprawdę. Prawda. Mam na myśli, że są ludzie, którzy mają różne poziomy doświadczenia w zależności od ich wieku. Prawda. Rozmawiam z moją córką. Moja córka ma 24 lata. Miałem okazję być na wojnie tu, w Stanach Zjednoczonych, kiedy to się stało. A moje rozumienie wojny i mój poziom komfortu związany z jej wynikiem jest inny niż jej 23-letniego syna. Dzięki temu mogę przekazywać jej swoje mądrości i mówić to, co uważam, że chcę, aby usłyszała. Ale tak naprawdę chciałabym móc przekazać jej wiadomość, która sprawi, że poczuje się bardziej komfortowo, jeśli chodzi o jej uczucia. Prawda. Ponieważ ona nie widzi tego tak samo jak ja. Mówi o strefie zakazu lotów, mówi o NATO i o wysłaniu myśliwców. A ja muszę ją trochę wesprzeć, aby powiedzieć: pomyśl o tym w bardziej globalnej skali. Prawda. Powodem, dla którego mówię, żeby zapytać ich o uczucia, jest to, że może się wydawać, iż przesłaniem jest to, że przyjdą się dowiedzieć, więc zamiast tego musimy im przekazać to przesłanie. Prawda. A więc nasza mądrość, nasze doświadczenie, nasze błędy i porażki – wszystko to jest częścią tej dyskusji. Ale pozwól, że ci to uściślę. Pozwól, że nie dam Ci tego, co uważam, że jest Ci potrzebne.

Rozmówca 1 (14:29)

Jasne. Przerwałam, ponieważ ja również bywam bardzo emocjonalna, ponieważ często, gdy zaczynam rozmowę z moim zespołem, widzę różne twarze, jak powiedziałeś, o różnym poziomie radzenia sobie z emocjami. Tak, chcę się dowiedzieć, czego naprawdę potrzebują. Ale w ostatecznym rozrachunku uważam też, że muszę się jakoś zabezpieczyć. Czy mam rację?

Rozmówca 2 (15:07)

Myślę, że tak.

Rozmówca 1 (15:08)

Mówisz: „Tak, ale jak mogę to zrobić?

Rozmówca 2 (15:11)

Uważam, że jesteśmy odpowiedzialni za ludzi, którym służymy. A twój zespół – poznałem twój zespół. To wspaniali ludzie. Są oni bardzo ważni dla sukcesu Twojej organizacji. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić naszym pracownikom opiekę i odpowiedzieć na ich potrzeby. Musimy jednak być w stanie utrzymać nasze zdrowie psychiczne, nasze samopoczucie psychiczne na tak wysokim poziomie, jak to możliwe. Nie ma więc powodu, dla którego nie można ich zapytać lub porozmawiać z nimi o swoich uczuciach. Ale z twojej strony musisz mieć możliwość wyjścia. Nie wyjście, ale musisz mieć ujście dla swoich uczuć. Kiedy do mnie zadzwoniłaś, zastanawiałaś się, do kogo mam się zwrócić? Do kogo mogę się zwrócić z pytaniem: „Zobaczmy, co mogę zrobić dla ludzi? Cóż, zadzwoniłaś do kogoś, kto jest twoim przyjacielem, zadzwoniłaś tutaj i zapytałaś: „Jak to zrobić? Jak mogę dać więcej? Czasem trzeba to zrobić także dla siebie. Jedną z rzeczy, które się teraz dzieją, jest to, że kiedy zadzwoniłaś do mnie, przekazałem Ci pewne spostrzeżenia, którymi prawdopodobnie podzieliłaś się ze swoim zespołem. Dałem ci inną perspektywę, która pozwoli ci teraz inaczej mówić w tej rozmowie, którą prowadzimy. Być może wyniesiesz z tego jakąś mądrość, którą następnym razem, gdy będziesz rozmawiała przez telefon z mamą lub przyjacielem z Polski, albo gdy będziesz rozmawiała ze swoim zespołem, możesz powiedzieć: zastanów się nad tym. Chcemy, aby wszystko było tak normalne, jak to tylko możliwe. A potem pomyślisz sobie: skąd to się wzięło? W związku z tym należy również zadbać o to, by rozmawiać z jak największą liczbą osób dla własnego dobra psychicznego, dla własnego stresu, dla odstresowania się. Ale wtedy nabiera się większej mądrości. Zdobywasz coraz większą wiedzę. Jesteś bardzo blisko tej sytuacji. Twoi rodzice mieszkają blisko granicy z Ukrainą, prawda? A więc przeżywasz to bardziej niż ja. A więc mam w sobie mniej emocji niż Ty. Więc tam, gdzie ty myślisz o rodzinie, miłości, stracie i zapobieganiu, ja myślę o sile, o inspiracji, o motywacji, o honorze, o tym, że jestem pod wrażeniem prezydenta Ukrainy. Jest taki silny. Siedzi w swoim biurze i niemalże wyzywa ich, żeby przyszli i go wyciągnęli. Prawda. To jest dla mnie inspirujące. W Ukrainie są też inni ludzie, którzy mówią: dlaczego on musi być tak lekkomyślny? Cóż, ja tego tak nie widzę. Ja widzę w tym, że jest prawdziwym przywódcą. Myślę więc, że kiedy myślisz o sobie i swoim zdrowiu psychicznym, to w rozmowach z rówieśnikami, przyjaciółmi, a może i z pracownikami możesz powiedzieć: wiesz co, to mnie boli i wiem, że ciebie też musi to boleć. Pozwól, że powiem Ci, co wyczuwam u Ciebie jako lider. Czuję się trochę zagubiony. Czuję się trochę tak, jakbym nie wiedział, jak cię prowadzić, jak ci pomóc? Jak mam cię poprowadzić w tym czasie? Co sprawia, że czujesz się lepiej? Bo znowu mogę dać ci to, co uważam za potrzebne. Więc myślę, że to coś dobrego.

Rozmówca 1 (18:30)

Myślę, że właśnie to chciałam dzisiaj usłyszeć, że wszystko zaczyna się od nastawienia, ponieważ próbując pomóc różnym ludziom, skupiam się na zadaniach. Dobra. Co powinnam zrobić? Co mam powiedzieć? Ale dzięki tobie, nawet słuchając cię teraz, mogłam po prostu zwolnić, uspokoić się, pomyśleć, kim jestem, jaki jest mój cel? Moim celem jako lidera jest pokazanie moim pracownikom i klientom, że naprawdę mi zależy. Z naszej rozmowy wyniosłam również, że liderzy nie mają nic przeciwko temu, aby czuć się zagubionymi i nie znać odpowiedzi.

Rozmówca 2 (19:25)

A jedną z rzeczy, o których należy pomyśleć, jest to, że jedną z najlepszych cech lidera jest bycie zdecydowanym. Musimy podejmować decyzje. Czy te decyzje są zawsze słuszne? Nie, nie zawsze mamy rację. Wykorzystujemy nasze umiejętności krytycznego myślenia, rozwiązywania problemów, a następnie podejmujemy najlepszą możliwą decyzję. Myślimy, że podjęliśmy najlepszą decyzję, a potem okazuje się, że nie jest to właściwa decyzja. Kolejną ważną rzeczą jest to, że decyzja, którą podejmiesz dziś w danej sprawie, może nie sprawdzić się jutro i będziesz musiał przejść przez ten proces od nowa. Dobra? Trzeba więc umieć dynamicznie myśleć krytycznie, rozwiązywać problemy i podejmować decyzje, ponieważ ten sam problem, z którym będziemy mieli do czynienia jutro, może się okazać, że rozwiązanie, które mieliśmy wczoraj, nie zadziała. I można powiedzieć, jak myślisz, co robimy? Bo ilu ludzi pracujących obecnie w biznesie ma takie doświadczenie, by sobie z tym poradzić? Przyjmujemy więc informacje, zastanawiamy się nad nimi i decydujemy, jaki mają na nas wpływ. To my decydujemy, jaki wpływ ma to na nas, na nasz zespół. A potem mówimy: „Dobra, chodź”. Zrobimy to. Może się zdarzyć, że trzeba będzie zawrócić i powiedzieć: „To nie zadziałało”. Co teraz zrobimy? Plan B. Ale potem trzeba być na tyle dynamicznym, aby wiedzieć, że jutrzejsza reakcja musi być w 100% inna niż wczoraj.

Rozmówca 1 (21:05)

Chris, chcę Ci podziękować, jak na razie, ale wierzę, że pewnego dnia zadzwonię do Ciebie ponownie i powiem: „Tak, w pewnym momencie potrzebuję Cię i potrzebuję innej perspektywy, kogoś, kto nie jest tak emocjonalnie zaangażowany”. I myślę, że to jest to, czego wszyscy potrzebujemy także w Polsce. Dlatego bardzo doceniam, że znalazłeś czas, aby podzielić się z nami swoją mądrością i przemyśleniami. Dziękujemy!

Rozmówca 2 (21:33)

Bardzo mi miło. Jedną z rzeczy, którą chcę powiedzieć z głębi serca sobie i wielu ludziom tutaj w Stanach Zjednoczonych, jest to, że wspieramy i jesteśmy bardzo dumni z naszych europejskich przyjaciół w Polsce i jesteśmy dumni z ludzi, którzy stają w obronie swojego kraju. Daje nam to poczucie dumy i inspiruje nas do bycia lepszymi ludźmi. Jedną z rzeczy, które zrobiłem dla wsparcia, była rezerwacja noclegu na tydzień w serwisie Airbnb na Ukrainie. Nie jadę na Ukrainę, ale zarezerwowałem nocleg, żeby móc przekazać pieniądze na rzecz tej społeczności. Wiele osób w USA robi to, aby pomóc. Ale oglądam telewizję z przerażeniem. Oglądam telewizję i jestem zniesmaczony tym, co widzę, i wszystko ułoży się tak, jak powinno. Ale nadzieję daje mi siła ludzi i historii, które opowiadają. Gdzie bym był na ich miejscu. Byłbym zdruzgotany. Ich siła motywuje mnie do bycia lepszym liderem. Lepszym człowiekiem. Lepszym obywatelem swojego kraju. Dla mnie jest to zaszczyt, że poprosiliście mnie o to, abym porozmawiał z ludźmi, za których codziennie się modlimy.

Rozmówca 2 (23:11)

Bardzo dziękuję.

Rozmówca 1 (23:13)

Dziękujemy!

Posłuchaj również

odcinek

#78

W tym odcinku udowodnię Ci, że formuła pytań otwartych to dopiero początek tego, co jako liderzy powinniśmy wiedzieć o efektywnym zadawaniu pytań. Z mojego doświadczenia jako liderki, ale przede wszystkim ekspertki w obszarze różnic osobowości wiem, że dobre pytania zadane w odpowiednim czasie właściwej osobie pomagają lepiej poznać i zaangażować drugą stronę, poszerzają perspektywę, wybijają z rutyny, a często pozwalają ruszyć do przodu.

odcinek

#76

Różnego rodzaju systemy premiowe czy ustandaryzowane modele doceniania zasług pracowników stanowią ważny element budowania pozytywnego środowiska pracy. Nie zastąpią jednak bezpośredniego, szczerego uznania ze strony przełożonego, które w moim przekonaniu jest fundamentem dla budowania zaangażowania w każdym miejscu pracy. O ile wspomniane programy są tożsame dla każdego z pracowników, obowiązują w nich te same reguły, o tyle bezpośrednie docenienie ze strony lidera wymaga zupełnie innego podejścia. To, jak do kogoś mówimy, ma ogromne znaczenia dla poczucia docenienia. W tym procesie również należy uwzględnić osobowość! Jak robić to dobrze? Posłuchaj.

Skontaktuj się z nami

Po wypełnieniu formularza 

w ciągu 24h odezwiemy się do Ciebie – działamy naprawdę szybko!