Opis odcinka:

Ty pytasz, ja odpowiadam… – z przyjemnością nagrałam ten odcinek  Dowiesz się z niego nie tylko o tym, jak podnieść zaangażowanie zespołu, jak myślę o podwyżkach w obliczu inflacji, ale i jak Amerykanie korzystają z bankomatów czy nad jaką książką pracuję. Jestem szczerze ciekawa tego, jak się przyjmie taki format odcinka. Zapraszam do słuchania!

LINK do webinaru „Kolory osobowości – korzyści i pułapki wykorzystania w biznesie”:

https://bit.ly/3AB27TA

Linki do stron wymienionych w tym odcinku podcastu:

https://mtbiznes.pl/produkt/everest-lidera

https://mtbiznes.pl/produkt/sila-roznic-w-zespole

https://www.empik.com/blackout-elsberg-marc,p1282708059,ksiazka-p

https://www.empik.com/na-wschod-od-edenu-steinbeck-john,p1292746483,ksiazka-p

Słuchaj wygodnie na platformach:

Transkrypcja

Transkrypcja:

 

Słuchasz podcastu Everest LIDERA.  

Cześć, nazywam się Ania Sarnacka-Smith. Zawodowo jestem managerem, konsultantem HR, przedsiębiorcą, właścicielką firmy effectiveness.pl, która wspiera liderów w rozumieniu różnic osobowości i wykorzystywaniu tych informacji we właściwym doborze pracowników, podnoszeniu jakości współpracy i rozwijaniu postawy liderskiej.

 

 

Tytuł tego odcinka: „Q&A – pytania nie tylko o inflację i podwyżki”.

 

Cześć, dzień dobry! Bez żadnego ubarwiania, wprost chcę prosić cię o przysługę, zajmie ci to kilka sekund. Kliknij obserwuj, a później oceń ten podcast odpowiednią liczbą gwiazdek na spotify – to pomoże mi dotrzeć do nowych słuchaczy. 

Dziękuję i zapraszam cię do odsłuchania dzisiejszego odcinka, a dzisiejszy jest inny niż te dotąd! 

Były solówki, byli goście i przyszedł czas na sesję pytań i odpowiedzi. O zadanie pytań poprosiłam grupę odbiorców mojego newslettera – jeśli chcesz dołączyć to w opisie tego odcinka znajdziesz link do zapisu. 

Pytania, które otrzymałam, są taką mieszanką pytań prywatnych i zawodowych, w których słychać ciekawość, ale też frustrację wokół tego, co się dzieje w zespołach – i za to bardzo dziękuję, bo te pytania były dla mnie bardzo prawdziwe i zachęcające do tego, żeby nagrać ten odcinek. 

No to co, nie przedłużając przechodzimy już do serii zadanych mi pytań. Nie wiem na ile pytań dzisiaj odpowiem. Gdyby okazało się, że będę się mocno rozwijała na poszczególne pytania, a zostanie mi ich sporo, to po prostu dogram kolejny taki odcinek – naturalnie, jeżeli też statystyki pokażą, że taka forma jest dla ciebie interesująca.

 

To zaczynamy!

 

Q&A:

 

  1. Co ostatnio czytałaś i polecasz na temat zarządzania?

 

Nic biznesowego ostatnio nie czytałam – poważnie! Chociaż, no naturalnie w te książki bardzo wierzę – sama przecież napisałam i wydałam z wydawnictwem MT-Biznes dwie biznesowe książki. Natomiast to, że ostatnio niczego nie przeczytałam nie oznacza, że nie mam ci niczego do polecenia. 

Doszłam do tego, że jestem w takim miejscu w życiu, w tym też zawodowym, jeśli też chodzi o zarządzanie zespołem, że potrzebuję bardzo mocno takiego zatrzymania się w zadaniach, takiego skupienia się, takiej uważności. I zauważyłam, że czytając książki biznesowe, ja je traktuję jako kolejne zadanie – wiesz notatki, co dalej sobie z tego biorę itd. – i to jest w porządku. Natomiast tu i teraz odpowiedzią na to, czego ja potrzebuję, było to, że wróciłam do książek właśnie poza biznesowych. Więc to, do czego cię bardzo zachęcam, jeśli chodzi o zarządzanie – to do czytania, samego czytania czy biznesu, czy nie! Natomiast książki właśnie poza biznesowe też uczą mnie czegoś, co mi bardzo pomaga w zarządzaniu zespołem, takiego nie emocjonalnego podchodzenia do sprawy, z większym spokojem – no bo czytanie tego właśnie wymaga. 

A ostatnio co przeczytałam, książki pokaźnych rozmiarów, a mianowicie „Blackout” Marca Elsberga – to jest thriller naukowy i „Na wschód od Edenu” – też potężna książka Johna Steinbecka. Wcześniej tego nie czytałam, a po przeczytaniu nawet obejrzałam film – rzecz jasna książka jest dużo lepsza, więc bardzo cię do tego zachęcam! No i te pozycje wymagały ode mnie takiego spokoju, znalezienia czasu na poprzyglądanie się wokół tego, co się też w zespole dzieje, to mi dało właśnie samo czytanie.  

Za chwilę znowu powrócę do książek biznesowych, więc na pewno będę miała serię książek i pozycji do polecenia. 

 

  1. Często wspominasz o tym, czego nauczyło cię życie w Stanach. 

 

Co dobrego bierzesz sobie z tej kultury, a co cię w niej drażni – czego na pewno nie wprowadzisz do swojego życia zawodowego czy prywatnego? 

Wokół tego, jak mi się żyje w Stanach nagrałam odcinek 12 pt. „Ameryko – tak Cię kocham i tak Cię nienawidzę” – i jeśli tego jeszcze nie słuchałeś, to cię zachęcam, tam jest odpowiedź na to pytanie https://effectiveness.pl/podcast-everest-lidera/12-ameryko-tak-cie-kocham-i-tak-cie-nienawidze/

Natomiast, żeby tego pytania nie zostawiać bez odpowiedzi, to czego nie ma w tym odcinku, a czym się mogę z tobą podzielić, to zacznę od tego – czego mnie nauczyły Stany? 

Żeby doceniać czas wolny! Bo rzeczywiście to, co nie wiem czy to drażniące, co właśnie bardziej doceniające jest to, że w Stanach nie ma dużo czasu wolnego. Pracownicy nie mają 26 dni urlopu w ciągu roku, oni bodajże mają 10 dni. Tutaj nie ma tak długich weekendów przedświątecznych, jak my mamy. Kiedy jestem w tej kulturze, mieszkam tutaj, no to widzę jak to jest ważne  i jak powinniśmy doceniać to, że ten czas mamy i starać się go naprawdę dobrze wykorzystać. Wiem, wiem ciężko może go znaleźć – sama przecież prowadzę firmę, natomiast naprawdę doceńmy to, że mamy go więcej niż inni na tym świecie. 

A to, co na pewno mnie drażni i czego nie biorę sobie z kultury amerykańskiej, mam nadzieję, że długo sobie jeszcze nie wezmę – to są takie dwie rzeczy. 

Pierwsza to jest  życie na kartach kredytowych. Amerykanie się bardzo zadłużają na kartach i właściwie kolejna pensja służy spłaceniu poprzedniego miesiąca – no ja naturalnie też płacę kartami kredytowymi, no ale nie na takim poziomie, że jestem zadłużona. Natomiast u nich to jest powszechną praktyką, to wynika też z amerykańskiego konsumpcjonizmu – co by dużo mówić, tak mają, to mi się bardzo nie podoba. 

I też nie biorę sobie samochodowego życia – co mam na myśli? Nie wiem jak jest w innych Stanach, ja mieszkam Ohio i tutaj bardzo popularne jest to, że samochód jest środkiem transportu, ale też takim miejscem, w którym załatwiasz różne rzeczy. Na przykład jak chcesz wyjąć pieniądze z bankomatu, to jedziesz do bankomatu drive-thru, podobnie jest z apteką i z innymi usługami – i tego bardzo nie lubię. Widziałam to też w innych Stanach, nie wiem na ile tam jest to popularne, natomiast w Ohio to jest bardzo popularne. Dawniej korzystałam z tego rodzaju usług, natomiast okazywało się, że ja wsiadałam do tego samochodu, wysiadałam i czułam się jak niewolnik, moje ciało też tego bardzo nie lubiło – więc dzisiaj z tego nie korzystam. Jak chcę wyjąć pieniądze z bankomatu, to po prostu wysiadam z samochodu i idę do bankomatu, podobnie jest z apteką. 

W ogóle nie wiem czy wiesz, ale w Stanach samochód i prawo jazdy jest bardzo ważne! Prawo jazdy jest dokumentem identyfikującym cię – tutaj nie ma takiego ID jak u nas dowód osobisty. U nich takim dokumentem ID jest właśnie prawo jazdy, więc ten samochód jest dla nich bardzo ważny. 

 

  1. Podziel się czymś, co wiedzą o tobie tylko nieliczni.

 

Oj dużo tego jest, ponieważ mój introwertyzm jakoś tak zatrzymuje dużo o mnie w sobie. Natomiast chcąc odpowiedzi na to pytanie, myślę sobie, że mało kto wie, że mam 3 braci i jestem druga w tym miocie. A mówię też o tym w kontekście tego, czym się zajmuję, zobacz znowu tak przechodzę do zadania, w kontekście różnic osobowości. Czasami się tak uśmiecham, że to, że mam silną osobowość też wynika z tego, właśnie w jakim środowisku się wychowywałam (chłopaków). No i bycie jedną w takim gronie wymagało właśnie tego, że będę twarda, żeby sobie z tym poradzić – co czasami moi bracia potwierdzają, że nie było z nimi lekko, więc też mówią: „No siostro szacun za to, co z nami przeszłaś”. 

 

  1. Jaki jest twoim zdaniem najlepszy sposób na to, by ludziom chciało się zaangażować? Przerabiałam już turkusy, Agile, VUCA i szczerze – ręce mi opadają.

 

No opadają, opadają jak już się przerabia tyle modeli współpracy, a tu zonk. A zonk będzie z każdym kolejnym modelem współpracy, jeśli nie znajdziemy źródła trudności. To czym się dzisiaj zawodowo zajmuję, no właśnie wynika z tego, że ja osobiście znalazłam receptę na to, żeby ludziom bardziej się chciało, żebym ja wiedziała jak z ludźmi pracować, żeby podtrzymywać ich poziom zaangażowania, dobierać osoby, które we współpracy ze mną będą chciały dawać z siebie to, co mają najlepszego do dania itd. – i tu jest dla mnie właśnie praca z różnicą osobowości. No bo zobacz, kiedy ja to rozumiem, kiedy ja rozumiem dzisiaj: kim są moi pracownicy, czego ode mnie potrzebują, oni mnie rozumieją, no to wtedy jest nawet mi łatwiej wprowadzać agile do zespołu, czy elementy turkusu itd. Ale żaden model współpracy nie może ci zastąpić tego, że się po prostu poznacie i będziecie wiedzieć czego nawzajem od siebie potrzebujecie, będziesz wiedzieć kogo zapraszać do zespołu, z kim na poziomie współpracy będzie ci dobrze, a z kim nie. No bo ten spadek zaangażowania często bierze się z tego, że coś na poziomie współpracy się takiego dzieje. Dlatego nie możemy, jeśli chodzi o zarządzanie zespołem, tego elementu po prostu pomijać i wdrażać jakieś modele współpracy, które nie będą przystawały do tego, kogo mamy w zespole. I to np. właśnie z turkusem bardzo często obserwuję, że no fajnie, ale u nas to nie działa – no nie działa, bo nie masz ludzi, którym dobrze jest z turkusem i to się nie sprawdzi w każdej organizacji. Dlatego zanim myślimy o wprowadzeniu jakiegokolwiek modelu współpracy, warto sprawdzić czy moi ludzie tego chcą – a to się dzisiaj przecież da przewidzieć właśnie w badaniach kompetencji, czego chcą, jakiego modelu współpracy, jak zrobić to, żeby to się dało zaimplementować. 

Więc co zrobić, żeby ludziom się chciało?

Sprawdź najpierw dlaczego im się przestaje chcieć i przestaną też ręce opadać – co nie znaczy, że będzie idealnie, bo nie będzie. Ale chodzi o to, że będziesz w stanie konstruktywnie odpowiedzieć na wezwania i po prostu iść dalej.

 

  1. A jak mam rozmawiać z kimś, z kim nie da się rozmawiać?

 

No to chyba w tej serii pytań, którą dostałam, to było takie moje ulubione. 

No nie da się z kimś rozmawiać dlatego, że coś się między wami dzieje, coś tam w środku się dzieje. I zapewniam cię, że ta osoba, którą masz na myśli drogi Radku – bo to Radek zadał pytanie, ona pewnie podobnie sobie myśli: „Jak mam rozmawiać z tym szefem, kiedy z nim się po prostu nie da rozmawiać?”. I znowu, ta trudność bierze się z tego, że jesteśmy różni i właśnie zobaczcie znowu, trudność bierze się na poziomie współpracy tego, że odzywa się jakiś element osobowości nierozumiany przez innych, przez drugą stronę i pewnie druga strona właśnie tego elementu nie ma, a ma inny element. Kiedy my się nie znamy od strony osobowościowej, to po prostu jest trudno. 

Pamiętam taką sytuację, kiedy wspierałam jednego z managerów i uczestniczyłam w rozmowie z pracownikiem. I on też tak właśnie mówił o tym, że to jest taki gość, z którym po prostu nie da się dogadać, już nie mam pomysłu. I okazało się, że no ja słyszałam co ta druga strona chciała powiedzieć, ale rzeczywiście rozjeżdżali się na poziomie tego, w którym miejscu byli w komunikacji i moim zadaniem było pomóc im usłyszeć się, usłyszeć to, co naprawdę chcieli powiedzieć. I dało się naprawdę dogadać tylko, że trzeba właśnie zatrzymać się. To jest to, o czym wcześniej ci wspominałam, że ja też w zarządzaniu zespołem potrzebowałam takiego momentu czy byłam, jestem w takim momencie, że potrzebowałam po prostu się zatrzymać – nie dlatego, że coś się złego dzieje, ale też dla własnego rozwoju, rozwoju zespołu potrzebowałam, potrzebuję takiego czasu.  

 

  1. Jak podchodzisz do inflacji i podwyżek?

 

Otóż, inflacja i podwyżki – szczerze? Ja tego nie łączę. I teraz może rodzi się pytanie – ale jak to? Też może osoby, które ze mną współpracują, dziewczyny może sobie pomyślicie – co ona mówi, jak to? 

Już tłumaczę, dla mnie inflacja naturalnie ona jest i ona jest na zastraszająco wysokim poziomie, szczególnie w Polsce, natomiast ja nie chcę, żeby ona była przyczynkiem do rozmów o podwyżkach. Ja tak jak powiedziałam, nie mówię, że jej nie ma – ona jest, ale chcę zmotywować zespół do tego, żebyśmy mówili o wartości, którą dajemy i dając pracownikowi podwyżkę ja chcę, żebyśmy rozmawiali o tym, jaka wartość stoi za tym, co on takiego wnosi, w którym kierunku rozwinął kompetencje powodując to, dając mi argument np. dla podniesienia cen naszych usług czy produktów, no i za tym naturalnie stoi wyższe wynagrodzenie. Ale zmierzam do tego, że inflacja to jest okoliczność i ja nie na tym chcę budować rozmowę o podwyżkach – dlatego, że dzisiaj jest inflacja, jutro będzie coś innego, a pojutrze jeszcze coś innego. Zachęcam cię do tego, żeby rozmawiać z pracownikami, nie tylko na koniec roku, ale na co dzień przez pryzmat tego, jakie kompetencje chcesz np. do końca roku rozwinąć, jak to przełoży się na naszą ofertę i wartość tego, co dajemy klientom. I później wspólnie możemy sobie analizować: „No dobra to jak możemy teraz wycenić nasze usługi, dlaczego prosimy tutaj o wyższe wynagrodzenie, bo ty więcej dajesz i naturalnie ja tobie mogę więcej zapłacić”. Też już sprawdzam, 10 odcinek podcastu https://effectiveness.pl/podcast-everest-lidera/10-pieniadze-jak-o-nich-rozmawiac-z-pracownikami/ – właśnie tego też dotyczył, w tym tego, że uczmy pracowników, przypominajmy, że pieniądze nie biorą się z niczego. 

Więc nie mówię, że inflacji nie ma – ona jest, ja też chcę dać pracownikom wysokie podwyżki, ale chcę rozmawiać o wysokiej wartości, którą poszczególne osoby wnoszą, dają, za którą stoi to, że np. możemy weryfikować poziom naszego wynagrodzenia.

 

Jeszcze mam sporo tych pytań, więc pewnie będzie dogrywka, a tym czasem przechodzę do następnego pytania.

 

  1. Czy piszesz kolejną książkę?

 

Że piszę to dużo powiedziane, natomiast zgadza się, myślę o kolejnej książce – jestem w trakcie procesu tworzenia pomysłu i pewnej koncepcji. Wracając do pytania, czuję, że w „Sile różnic w zespole” i w „Evereście lidera” odniosłam się stricte do biznesu i do zadań i powiedziałam to, co chciałam powiedzieć. Natomiast aktualnie czuję tak mocno w środku, czuję i taką podjęłam decyzję, że trzecią książkę chcę dedykować młodszemu pokoleniu. Czyli pokoleniu np. naszych dzieci, ale też relacji między nami, a naszymi dziećmi. Więc ona będzie do wykorzystania także przez środowisko biznesowe, ale będzie bardziej dotykała różnych dzieci, różnych talentów, jak to dostrzegać i jak o tym rozmawiać. Ale myślę, że to będzie przyszły rok, kiedy ten pomysł będę składała w całość.

 

  1. Jakim kolorem jesteś? 

 

I tutaj osoba, która zadała mi to pytanie odnosi się do DISC-u, na którym pracuję. 

Jakim kolorem jestem?

A nie powiem :-).

I tym moim zabiegiem, zaproszę cię na webinar: „Kolory osobowości”, który poprowadzę 13 września. Link do zapisu będzie w opisie do tego odcinka. 

Nie chcę tutaj odpowiadać na to pytanie, bo w webinarze chcę ci pokazać, że sprawa nie jest taka prosta i oczywista. Natomiast to, co ci dzisiaj zdradzę o sobie, często o tym mówię, więc może tak naprawdę tylko przypomnę, otóż jestem bardzo zadaniowa, więc dużo jest we mnie, nawet mówiąc już kolorystycznie, takiej czerwieni i niebieskości. Powiem więcej, jest bardzo dużo we mnie też empatii, którą czasami na zewnątrz widać, a czasami nie widać. Ale to wszystko nie jest takie proste, nie jest oczywiste, nie ma tutaj żadnego etykietowania – i o tym wszystkim, o dobrych praktykach pracy z kolorami w biznesie, będę opowiadała w czasie tego zbliżającego się webinaru, na który bardzo, ale to bardzo serdecznie cię zapraszam!

 

 

Mam jeszcze trochę pytań, ale zostawię je, bo to są pytania, które wymagają rozwinięcia. I jeśli dasz mi znać, że taka forma podcastu jest dla ciebie interesująca, to z przyjemnością dogram kolejną część Q&A. 

A dziś mówię ci dziękuję i do usłyszenia za dwa tygodnie!