Może do tej pory prowadzisz mały zespół i zastanawiasz się, czy poradzisz sobie w przyszłości z dużo większą „gromadką”?

A może tęsknisz do czasów, w których miałeś na pokładzie kilka osób, bo łatwiej było o bezpośredni kontakt, zrozumienie pracowników czy zwyczajnie mniej „ludzkich” problemów spędzało Ci sen z powiek? A może jesteś wśród osób, które w mediach społecznościowych piszą: Ania – te Twoje rady nie podziałają, kiedy masz do ogarnięcia kilkadziesiąt osób?

Ile ludzi, tyle wyzwań i jeszcze więcej perspektyw, ale o jednym mogę Cię zapewnić (wiem to z doświadczenia moich mentorów, swego managerskiego podwórka i pola boju tych wszystkich szefów, z którymi codziennie pracuję): Otóż, to czy będziesz skuteczny i będzie chciało Ci się być managerem nie zależy od tego, ile osób będziesz mieć pod swoimi skrzydłami a PO CO będziesz to robić… Co konkretnie mam na myśli? OBEJRZYJ to video.

Pobierz transkrypcję tutaj.

I pewnie, że zarządzanie dużym zespołem rządzi się innymi prawami, wymaga innych kompetencji niż współpraca z kilkoma osobami; tylko że koniec końców to Twoja postawa, o której wspominam, ma tu znaczenie, to czy jesteś w tej roli z właściwego powodu. Wiesz, wzmocnienie kompetencji stricte managerskich to bułka z masłem, jeśli tylko chcesz być takim managerem, przy którym nawet w kotle codziennych zadań – na koniec dnia ludzie pomyślą (bo nie zawsze powiedzą): dobrze mi tu… A jeśli nie chcesz taki być, do czego też masz prawo, za wiele tu nie wskórają kolejne szkolenia managerskie, bo trudno będzie wdrażać w życie coś, co nie ma służyć Twoim indywidualnym celom.

To jak jest z Tobą? Wiesz, po co jesteś managerem?

Chciałam się tym z Tobą podzielić, bo naprawdę zmieniło to moje podejście do pracowników. Te wszystkie bolączki nabrały innego znaczenia, przestałam tak wybuchać, tak bardzo oczekiwać, że inni będą moją kopią. Zrozumiałam, że nie jestem od pilnowania realizacji celów, a od tego, by rozwijać ludzi, którzy dzięki temu wówczas te cele zrealizują z większą łatwością.